Makijaż przeciwstarzeniowy: jak zrobić to sam?
Makijaż to naprawdę magiczne narzędzie dla każdej kobiety. Za pomocą makijażu możesz łatwo ukryć wady, podkreślić godność, poprawić rysy twarzy, a także sprawić, że będziesz wizualnie młodszy i dość znacznie. W tym artykule chcielibyśmy opowiedzieć nieco więcej o takim zjawisku jak makijaż odświeżający, przeciwstarzeniowy czy makijaż przeciwstarzeniowy. Jaki powinien być makijaż przeciwstarzeniowy, jakimi zasadami należy się kierować i jakich błędów unikać?
Makijaż przeciwstarzeniowy: główne cechy
- Bardzo ważne jest zwrócenie szczególnej uwagi na pielęgnację w makijażu anti-aging. Delikatnie oczyść skórę przed nałożeniem makijażu, najpierw użyj dobrego kremu nawilżającego. Jeśli twarz nie jest dostatecznie nawilżona, kosmetyki podkreślą zarówno zmarszczki, jak i ewentualny peeling. Przydałoby się nałożenie hydrożelowych plastrów na okolice oczu na 10-15 minut.
- Pierwszą rzeczą, która natychmiast dodaje wieku, jest zły ton. Po pierwsze, w makijażu anti-aging bardzo ważne jest porzucenie ciężkich, matowych tonów, one znowu bardzo wyraźnie podkreślają niedoskonałości zamiast je wygładzać. Postaw na lekkie, nawilżające, płynne odcienie. Po drugie, należy zwrócić szczególną uwagę na dobór odcienia. Powinien być dopasowany ton w ton do Twojej skóry.
- Wiele osób uważa, że opalenizna sprawia, że wyglądasz młodziej. W rzeczywistości jest odwrotnie. Skóra od razu wygląda starzej i wydaje się zaniedbana, ponieważ ciemny odcień wnika w zmarszczki i podkreśla je. Jest to szczególnie czytelne, gdy ton zaczyna powoli wchłaniać się, a na twarzy pozostają ciemne plamy pigmentu. To prawda, że jest odwrotna strona medalu. Zbyt ciemny ton jest zły, ale zbyt jasny ton nie jest lepszy. Nie odświeża, jak może się początkowo wydawać, ale sprawia, że twarz jest blada i zmęczona, może dodać matowości, matowości twarzy – wszystko to w żaden sposób nie kojarzy się z młodością i świeżością.
- Przy suchej skórze (a z wiekiem skóra wielu staje się przesuszona) warto zrezygnować z gęstej warstwy pudru – podkreśla zmarszczki, a matowa twarz wygląda na płaską i pozbawioną życia. Lepiej używać nie pudrów matujących, a satynowych – tych, które w swoim składzie mają cząsteczki odbijające światło, wręcz przeciwnie, zauważalnie odświeżają twarz. Lub po prostu nałóż proszek tylko na strefę T i w żadnym wypadku nie przesadzaj z ilością.
- Każdy wyraźny lub, jak mówią wizażyści, „twardy" kształt dodaje lat. Graficzny makijaż oczu wygląda staroświecko, a ponadto nikogo nie ozdabia, nawet modelek z wybiegu. Dlatego lepiej zrezygnować ze zbyt wyraźnych, graficznych strzałek i narysować strzałki wtapiające, najlepiej za pomocą cieni. Pozwalają stworzyć ciekawy efekt liftingu. W przypadku lekkiego makijażu dziennego lepiej całkowicie porzucić strzały, oczy po prostu wymalowane tuszem do rzęs będą wyglądać młodziej i świeżo.
- Efekt liftingu można również uzyskać za pomocą technik konturowania i zastosowania różu. Przyciemnij zarówno rzeźbiarza, jak i rumieniec na skronie – wraz z cieniem rysy twojej twarzy również zostaną podciągnięte.
- Pamiętaj, aby nałożyć delikatny rozświetlacz na kości policzkowe i ponownie rozprowadzić w kierunku skroni. Lekki, delikatny blask nigdy nie będzie zbyteczny. Ale zdecydowanie należy zrezygnować z zakreślaczy holograficznych.
- Połącz cienie, wykonuj płynne przejścia. Nadmierna grafika jest bezużyteczna, a pędzel do cieniowania powinien być twoim najlepszym przyjacielem.
- Im bardziej naturalny makijaż, tym młodziej wyglądasz. Jasny makijaż należy wykonać przy wyjściu, wtedy będą odpowiednie. W ciągu dnia zbyt dużo makijażu sprawia, że wyglądasz starzej.
- Kolejną złą sztuczką jest strzała narysowana na zamkniętej powiece. W tym przypadku istnieje niebezpieczeństwo jej obniżenia, co wizualnie „obniża” zewnętrzny kącik oka i nadaje twarzy zmęczony i smutny wyraz. A jednak ta technika często przyczynia się do manifestacji nieistniejących zmarszczek. Aby tego uniknąć, narysuj strzałki na otwartych oczach.
- Dobrze zdefiniowane usta to kolejny błąd. Ostry, zauważalny kontur zmniejsza je, podkreśla zmarszczki. To samo dotyczy pomadek matowych – starzeją się, wysuszają usta i kryją objętość. Lepiej na bieżąco odmawiać używania matowych pomadek.
- Wielu wydaje się, że matowe odcienie nude nadają naturalności. To złudzenie. Takie pomadki dobrze prezentują się na Instagramie, ale w życiu znacznie dodają wieku. Najlepiej wybrać pomadki lakierowane, błyszczyki, a także lśniące satynowe pomadki, idealnie z efektem nawilżającym. Dobrze wyglądają balsamy nawilżające.