Typowe błędy rodziców podczas wychowywania dzieci: główne błędne kalkulacje w strategii rodzinnej
Ktoś częściej popełnia strategiczne błędy, ktoś rzadziej, ale w każdym razie ta droga jest ciernista, czysto indywidualna i nikt nie jest odporny na błędy. Najważniejsze jest to, że błędy popełniane podczas wychowywania dzieci w rodzinie nie powinny być śmiertelne, gdy niewłaściwy model zachowania jest tak mocno utrwalony w dziecku, że niezwykle trudno jest go naprawić.
Strategie Edukacji Rodzinnej
Ponieważ dziecko na zewnątrz wygląda słabo, a obszar niewiedzy w stosunku do niego u dorosłych znacznie przekracza obszar wiedzy, typową strategią większości młodych rodziców jest robienie z nimi tego, co zrobili z nimi ich własni rodzice. Co więcej, w tej chwili ci sami rodzice, którzy zostali dziadkami, są bardzo często w pobliżu. I to jest typowy błąd wychowania rodzinnego, bo nie da się osądzić ani jednej osoby na cudzy „wzór" – do każdego trzeba podejść indywidualnymi „środkami”.
Drugą strategią jest wykorzystanie teoretycznych zasad rodzicielstwa stworzonych przez wielkich pedagogów i opisanych w książkach, które rodzice dokładnie przestudiowali, poważnie podchodząc do własnej roli jako przyszłych pedagogów. Jedyne, czego nie wzięli pod uwagę, to to, że żaden z wielkich nauczycieli nie wychowywał swoich dzieci: Makarenko ich nie miał, Montessori był zmuszony wysłać dziecko do wychowania w wiosce, a swoją matkę poznał dopiero na wiek 21 lat. Wielki pedagog Rousseau oddał pięcioro swoich dzieci do sierocińca. On sam wychowywał się w sierocińcu i nie doświadczył domowego ciepła, szczerze wierzył, że dzieci są tam lepsze. Dlatego, opierając się na radach innych osób, nie będzie można nie popełniać błędów podczas wychowywania dziecka we własnej rodzinie.
Aby po prostu spać, rodzice idą na wiele sztuczek i kompromisów, zarówno z wysokimi wymaganiami książki, jak iz własnymi wysoce moralnymi ideami.
Dziecko kładzie się w łóżku z matką, przenosząc ojca w najlepszym wypadku na łóżeczko, w najgorszym na materac obok niego. W tym samym czasie rodzice nawet nie wiedzą, jaki rodzaj mojego leżą w relacji między sobą. Dziecko, które jest przyzwyczajone do spania z matką, nie będzie chciało stracić swojej udanej pozycji, a gdy tylko tata ma się położyć na należnym mu miejscu, dziecko, które wciąż nie umie wymawiać słów, wskaże mu palec na materacu.
A takich błędów wychowania w rodzinie jest niezliczona ilość: dziecko, strzeżone przez kochających i odpowiedzialnych dorosłych, zamienia się w potwora, który panuje nad tymi dorosłymi, zmuszając ich do zapomnienia o wszystkich wielkich zasadach liberalizmu i demokracji. Prowokuje ich do surowych, autorytarnych, a czasem tyrańskich czynów, które sami dawno temu, w dzieciństwie, potępili, gdy zlecili im ich rodzice.
Problemy w wychowaniu dziecka w rodzinie
Problem polega na tym, że niezależnie od strategii wychowawczej, jaką wybierze rodzic, z jednej strony wkłada w dziecko swoje najlepsze cechy, az drugiej wszystkie swoje negatywne cechy. Tylko najlepsze, które wkłada w słowo, a najgorsze – w swoje czyny.
Rodzic, opowiadając dziecku o konieczności szczerości, późnym rankiem do przedszkola (bo wszyscy zaspali banalnie), popełnia typowy błąd wychowania rodzinnego: wymyśla wzruszającą historię, według której nie było mowy przyjść na czas.
Upiera się na potrzebie szacunku dla starszych, ale dziecko słyszy, jakie słowa jeden z jego rodziców nazywa dziadkami, mamą i tatą męża lub żony. Ale nigdy nie wiadomo, co jeszcze robią rodzice, a następnie usprawiedliwiają swoją małą podłość i zdradę, a także brak szacunku dla innej osoby, faktem, że nie mogą się powstrzymać, aw domu, relaksując się, mówią wszystko, co zagotowało się w ich duszach. Ale dziecko chłonie wszystko jak gąbka.
Jednym z głównych błędów wychowania rodzinnego jest to, że dorosły zmaga się z tymi złymi cechami u dziecka, a nie w sobie: już dawno przestał dostrzegać te drobne zdrady samego siebie, bo one pomagają przetrwać w tych realnych warunkach, w których rodzina jest zanurzona.
Dziecko rodzi się z wielkim potencjałem, z umiejętnością przystosowania się do każdej kultury. Udowodniono, że do czasu narodzin potrafi wymawiać dźwięki dowolnego języka świata, ale pod koniec pierwszego roku życia odtwarza tylko dźwięki języka swoich rodziców. To w pierwszym roku życia umiera maksymalna liczba neuronów, ponieważ warunki środowiskowe wymagają od dziecka mniej, niż potencjalnie może.
Najważniejsze, że dziecko aktywnie dostosowuje się do tego świata i robi to poza kategoriami „dobrego” lub „złego”, polegając tylko na tym, co sprawia przyjemność i pozwala mu kontrolować komunikację z innymi. A dzieje się tak nie dlatego, że jest zły od urodzenia, ale dlatego, że jest żywą istotą zaprogramowaną, by pozostać przy życiu. Dostosowuje swoje zachowanie do zachowania tych, którzy się nim opiekują. W trakcie tego procesu bierze pod uwagę zarówno nawyki, które są wygodne dla dorosłych (np. chodzenie spać i karmienie przez całą dobę), jak i wszystkie słabości opiekunów, na przykład chęć odprężenia się, rozwiązać to, co jest w innym, bardziej spokojnym stanie, na który nigdy by nie pozwolili (jeść dodatkowych słodyczy, siedzieć przy komputerze itp.).
Jeśli rodzice popełniają jeden błąd za drugim w swoim wychowaniu, to dziecko nieświadomie i szybko opanuje metodę prowokacji, czyli kłótni między babcią a ojcem i matką a ojcem, po której każdy z dorosłych, chcąc uczynić z dziecka sojusznika, będzie daj mu coś z tych rzeczy, których odbiór w rodzinie jest zwykle regulowany.
