Naruszenie komunikacji interpersonalnej w rodzinie a trudności komunikacyjne: jak je przezwyciężyć poprzez interakcję
Należy uznać za aksjomat, że wszelka komunikacja międzyludzka w rodzinie opiera się na dialogu, a nie na monologu. Pierwotne naruszenie komunikacji interpersonalnej w rodzinie występuje nawet na etapie zakochiwania się i okresu romantycznego, kiedy młodzi ludzie mają możliwość „wygładzenia" ostrych zakrętów w komunikacji. W ten sposób powstaje iluzoryczna idea, którą partner może zrozumieć bez słów. W przyszłości powoduje to pewne trudności w komunikacji w rodzinie, ponieważ hormonalna burza miłości ustępuje, a wraz z nią znika chęć „wygładzenia” ostrych narożników. Wszelkie naruszenia komunikacji rodzinnej natychmiast pojawiają się przed małżonkami w całej okazałości w pełnym rozwoju. Sugerujemy poznanie cech porozumiewania się w rodzinie, aby uniknąć typowych głupich błędów i pomyłek, które ostatecznie doprowadzą do rozpadu związku małżeńskiego.
Skuteczna komunikacja i typowe błędy w procesie komunikacji w rodzinie
Dwaj podstępni wrogowie skutecznej komunikacji rodzinnej to:
- „czytanie myśli” partnera;
- pragnienie bycia zrozumianym bez słów.
W rzeczywistości te dwa zjawiska to „bliźnięta syjamskie”, dwa przejawy tego samego – oczekiwanie, że można komunikować się bez słów, oparte na uczuciu miłości i magicznym duchowym połączeniu.
Ta cecha komunikacji w rodzinie ma bogatą historię. Wiele dzieł poświęconych miłości gloryfikuje tę jej szczególną stronę – zdolność odczuwania i rozumienia drugiego bez słów, zdolność bycia przez niego zrozumianym bez wyjaśnienia. Ogromna liczba ludzi postrzega takie wzajemne zrozumienie nie tylko jako absolutny ideał związków miłosnych, ale także jako jedyny godny model relacji w ogóle.
Jeśli człowiek, nie czekając na prośbę, robi to, o czym marzy inny, oznacza to, że kocha. A jeśli został poproszony i zrobił, to nie jest to taka wartość. Wydawałoby się, że to absurd – nie doceniać tego, co człowiek zrobił z własnej woli, wiedząc, że będziesz z tego zadowolony. W końcu to jest prawdziwa manifestacja miłości. Ale nie, sam tego nie zgadł, nie poczuł – to znaczy, że był pod przymusem, co oznacza, że w jego czynie nie ma nic wartościowego!
Każda osoba ma swoją własną opowieść o typowych błędach komunikacyjnych w postaci oczekiwania na zrozumienie bez słów oraz o tzw. „czytaniu w myślach”. To opowieść z wczesnego dzieciństwa, z okresu, kiedy człowiek jeszcze nie umie mówić i przy całym nawet bardzo wielkim i gorącym pragnieniu nie potrafi wyrazić swoich życzeń słowami. A rodzice, czyli najważniejsi ludzie dla dziecka w tym momencie, rozumieją go, „czytają jego myśli” bez słów. Patrzą na swoje dziecko z miłością i robią dokładnie to, czego potrzebuje – schronienie, karmienie, odwracanie uwagi od kłopotów. Rodzice nawet przewidują pragnienia dziecka, wiedzą lepiej niż on sam, czego potrzebuje.
Na poziomie emocjonalnym to doświadczenie jest zapamiętane: najbliżsi, najbardziej kochający, patrzący nam w oczy, patrzący na nasze zachowanie, rozumieli wszystko sami, nie musieli niczego wyjaśniać. I tak, tworząc naszą rodzinę lub po prostu budując relację miłosną, podświadomie popełniamy błędy w procesie komunikacji, oczekując przeniesienia do szczęśliwego stanu bezpieczeństwa, stałej opieki, zrozumienia.
Sama w sobie obecność wzajemnej miłości nie gwarantuje takiej relacji, ale oczekiwanie żyje w człowieku. Ale gdy nie jest to uzasadnione (i z reguły tak się dzieje), bardziej prawdopodobne jest, że osoba uzna swoją miłość za niewłaściwą, nieodpowiedni partner, niż zmieni przekonanie, że kochający ludzie rozumieją się bez słów. Łatwiej jest rozwieść się ze swoim partnerem, niż się do tego przyznać: najlepszym sposobem, by być zrozumianym, jest bezpośrednie informowanie o tym, przez co przechodzisz i co chcesz.
Rola interakcji i komunikacji emocjonalnej w rodzinie
Strach i brak komunikacji emocjonalnej w rodzinie między ludźmi na temat relacji prowadzi do niemożności bezpośredniego dowiedzenia się od drugiego, co się z nim dzieje, dlaczego w taki czy inny sposób reaguje na sytuacje. Ale ponieważ człowiek jest istotą rozumną, z konieczności zakłada, co dzieje się z partnerem komunikacyjnym, to znaczy przypisuje mu pewien zestaw reakcji na sytuację.
Rola komunikacji w rodzinie polega na tym, że „czytając myśli” zaczynamy interpretować zachowanie partnera na swój własny sposób (i nie zawsze poprawnie). Na przykład, jeśli mąż milczy, oznacza to, że jest nieszczęśliwy. Albo jeśli żona chce wyjść w świat, do ludzi, do społeczeństwa, to znaczy, że źle się czuje w domu z mężem. Brak chęci proszenia o coś bezpośrednio prowadzi do wszelkiego rodzaju przypuszczeń i założeń i wcale nie jest faktem, że będą one poprawne.
Nawiasem mówiąc, jeśli dana osoba jest przyzwyczajona do „czytania w myślach” bliskich mu osób, to ten sposób relacji przenosi się na dziecko, któremu przypisuje się nieistniejące intencje lub którego działania często tłumaczy się zupełnie błędnie droga.
Niestety „czytanie w myślach” jest aktywnie wykorzystywane w interakcji i komunikacji w rodzinie między ludźmi i jest dziedziczone przez dzieci. „Niewygodnie jest pytać i nie jest to konieczne, a wszystko jest jasne!”
Istnieje inna trudność w interakcji i komunikacji w rodzinie, która towarzyszy próbom zrozumienia przez jedną osobę uczuć i myśli drugiej osoby. To jest inna treść tych samych pojęć. Ludzie wkładają różne pomysły w pojęcia „opieki”, „wsparcia”, „litości”. A kiedy jedna osoba mówi: „Potrzebuję opieki i wsparcia”, to inna może na przykład robić awanturę, pytać, co się stało, a nawet skarcić pierwszą osobę, ponieważ tak wyobraża sobie wsparcie. A ten, który poprosił o wsparcie, wyobraził sobie, że musisz usiąść i cicho trzymać go za rękę, żeby było jasne, że jest w pobliżu. I tak jest z wieloma pojęciami fundamentalnymi dla komunikacji międzyludzkiej.
Problem komunikacji interpersonalnej psychologicznej w rodzinie
Drugi problem komunikacyjny w rodzinie, związany z zaburzoną komunikacją, jest ściśle związany z „czytaniem w myślach” – jest to przekonanie, że nic nie trzeba wyjaśniać. W rzeczywistości jest to to samo „czytanie w myślach”, tylko z drugiej strony.
Zdarzają się przypadki, gdy jeden z partnerów kategorycznie odmawia mówienia drugiemu o swoich życzeniach, prośbach emocjonalnych, ponieważ, jego zdaniem, zniszczy to wszelką przyjemność z otrzymanej opieki: nie będzie to z dobrej woli, ale na żądanie. I w tym przypadku nie można również próbować nawiązać komunikacji psychologicznej w rodzinie, ponieważ dopóki nie zostaną wypowiedziane słowa (życzenia nie zostaną wyrażone), wciąż istnieje niewielka szansa, że małżonek nadal wymyśli, co zrobić, dostroić do właściwej fali. A jeśli prośba została już złożona, jasne jest, że małżonek zrobił to, o co został poproszony pod przymusem, a to traci sens.
Bardzo trudno jest zrozumieć wzajemne potrzeby bez otwartego dialogu. Jednak wiele osób, przekonanych, że właśnie to należy zrobić, rozwiązuje tę zagadkę z wielkim entuzjazmem.
„Jeśli potrzebujesz mówić, to nie musisz już nic mówić” – to zdanie zawiera kwintesencję oczekiwania („Muszę być zrozumiany bez słów”) i zdanie („Jeśli nie rozumiesz mnie bez słów, to nie warto tłumaczyć, bo magia się nie zdarzyła, musimy zakończyć nasz związek”).
Narodziny dziecka pogłębiają sprzeczności w komunikacji interpersonalnej w rodzinie związane z „czytaniem w myślach” i oczekiwaniem zrozumienia. Mężowie często są gotowi pomóc w opiece nad dzieckiem, ale nie mają dokładnych informacji o tym, czego dokładnie oczekują od nich ich żony. I, zdaniem żon, same muszą odgadnąć, czego się od nich wymaga.
Ponadto jeden partner lub oboje mogą korzystać z tzw. komunikacji pośredniej w komunikacji interpersonalnej w rodzinie i upewniać się, że małżonkowi już wszystko powiedzieli, ale on nie zmienia swojego zachowania.
Jak zmienić charakter komunikacji w rodzinie i wyeliminować naruszenie?
Zwykle charakter komunikacji w rodzinie jest taki, że czasami ludzie (uważa się, że częściej kobiety) mają tendencję do wysuwania ogólnych twierdzeń lub wyrażania swoich życzeń w sposób pośredni. Na przykład nigdy nie pomagasz dziecku, jestem tym wszystkim zmęczony! Nie da się tak po prostu wyeliminować tego naruszenia komunikacji w rodzinie, będzie to wymagało ciężkiej pracy nad sobą. Ale na poniższym przykładzie pokażemy, jak można to przekształcić w pozytywną konstruktywną postawę.
Przed zmianą status quo musimy zrozumieć, że mamy do czynienia z globalnym uogólnieniem komunikacji interpersonalnej w rodzinie („Nigdy…”) i brakiem jasnego przekazu o życzeniach (nie jest jasne, co dokładnie jest wymagane).). Skuteczną opcją byłoby: chciałbym, żebyś kładł córkę do łóżka cztery razy w tygodniu i spacerował z nią po parku przez dwie godziny w weekendy.
Drugi wariant komunikacji interpersonalnej w rodzinie jest konstruktywny, ponieważ daje powód do zgody: co robić, ile razy i w jakie dni. Na przykład mąż może zaproponować inny harmonogram lub zadeklarować, że nie wie, jak położyć dziecko do łóżka, ale jest gotowy rano zabrać starszego do przedszkola. Wyrażenie „Nigdy mi nie pomagasz” nie pozostawia praktycznie żadnej szansy na dialog. Jest to oskarżenie, przed którym małżonek będzie się bronił, zaatakował w odpowiedzi lub zaprzeczył oskarżeniom. Żadna z tych opcji komunikacji interpersonalnej w rodzinie nie prowadzi do rozwiązania problemu.
Dzieci w rodzinie nie tylko dziedziczą błędy komunikacyjne rodziców („czytanie w myślach” i oczekiwania, że zostaniesz zrozumiany bez słów), ale same stają się ofiarami tych samych procesów.
W prawdziwych związkach oczekiwanie na zrozumienie bez słów i „czytanie w myślach” są całkowicie bezproduktywne i destrukcyjne. Nie ma powodu, aby mieć nadzieję, że komunikacja będzie owocna, jeśli usunie się z niej taki składnik, jak mowa i wyjaśnianie. Oczywiście możliwe jest porozumiewanie się na innych poziomach (fizycznym, emocjonalnym, duchowym), nawet bez słów. Bez tych subtelnych poziomów komunikacji relacje staną się płaskie i zimne. Ale to absolutnie za mało, by budować dobre relacje w rodzinie.